Artrosis news

Artrosis wybiera Firefox

Może to niektórych zdziwić w dobie dominacji Microsoftu, Windows oraz IE. Jednakże, statystyki nie kłamią i prawie 60% internautów na Artrosis.art.pl używa Firefoxa. Na drugim miejscu Chrome 20%. IE uplasował się dopiero na trzecim miejscu z 10%owym poparciem. Można więc zgadywać, że Artrosis obserwują świadomi internauci - bo za takich uważam kogoś kto pomimo posiadania darmowej przeglądarki dostarczonej z systemem szuka czegoś lepszego.

 

Taxonomy: 

Fenomen Imago IMO

imago artrosis

Z wątku "fenomen Imago" na forum Artrosis.

Dla mnie akurat wszystkie płyty są gut poza UW który jest trochę tendencyjny ;). Nigdy nie zrozumiem jego fenomenu na dzień dzisiejszy. 15 lat temu - ok. Zupełnie inne czasy. Gothic metal był na topie ;) Jednak muszę przyznać że płyta się broni w oczach (uszach) fanów.

Co do fenomenu Imago. Trudno w dzisiejszych czasach trochę oceniać płyty nie komercyjne. Sprzedaż jest znikoma, w radiu ich nie ma, sporo gazet też znikło znikło z rynku. IMO Imago nie będzie nigdy tak kultową płytą jak UW. Po pierwsze - nie jest łatwa (no może poza 2 utworami) więc nie ma co liczyć na szerszą publikę. Po drugie - muzyka którą proponuje teraz Artrosis jest bardzo niszowa. Nie ma klimatu na taką muzykę w Polsce. O tyle o ile UW w swoich czasach był w mainstreamie muzyki alternatywnej to Imago jest alternatywa w alternatywie. Ile kiedyś było kapel grających taką muzę jak Artro a ile teraz? Po trzecie w końcu - Artrosis jest nieobecny w mediach. Nie chodzi tu nawet o RMF czy ZET. Mystic Art - gazeta wydawcy Imago - nawet nie zamieścił wywiadu po premierze albumu! Nie mieści mi się to w głowie ale efekt jest taki że Artrosis słuchają Ci co znają zespół z poprzednich lat.

Niestety choć płyta Imago jest piękna, branża jest zachwycona, recenzje fantastyczne to zapewne nigdy nie wypłynie tak jak poprzednie.

Taxonomy: 

Wywiad dla Students TV

 

 

Tuż po trasie Imago Gothic Tour portal Students.pl przeprowadził wywiad z Medeah.

Dwie części wywiadu do obejrzenia w zakładce Media | Internet.

Taxonomy: 

Covery a Artrosis

Artrosis jakie znamy nigdy nie siega po covery. Dlatego, że można je policzyć na palcach jednej ręki, a większość jest sprzed prawie dwóch dekad to właśnie są białe kruki Artrosis. Informacje znajdziecie w Artrology FAQ

Wywiady radiowe

W zakładce Media|RTV & prasa wywiady radiowe zostały przeniesione na inny serwer i udostępnione w formie bardziej "user friendly" przy pomocy playera. Polecam zwłaszcza długi wywiad z radia Bemowo przerywany kilkoma utworami z Imago.

Taxonomy: 

Głosowanie Rockmetal

rockmetal

Jedno z wielu noworocznych podsumowań. Płyta roku Rockmetal. Zapraszamy do głosowania.

http://www.rockmetal.pl/plyta.roku.2011.html

Przesłuchaj Imago

Przesłuchaj i odkryj najnowszy album Artrosis.

>>> Media|Audio

Taxonomy: 

Medeah w radio Mazowsze

Dziś (27 grudzień) ok. 11:15 wywiad z Medeah w Radio Mazowsze

WOSP w Rybniku

8 stycznia 2012 Artrosis zagra koncert w Rybniku w ramach WOSP. Start 19:15

Taxonomy: 

Społecznościówki

Jak już pewnie wszyscy zauważyli witryna wzbogaciła się o parę gadżetów społecznościowych. Jest więc w blogu (news) przycisk

służący do udostępnienia informacji na Waszych kontach Facebook, G+, Twitter, NK itp. Jest i licznik "Lajków" na pierwszej stronie - zapraszam do klikania.

 

Taxonomy: 

Artrosis.art.pl

Jest już domena dla nowej strony Artrosis. Jest nią artrosis.art.pl. Proszę więc o aktualizację ulubionych, kanałów RSS etc. gdyż niedługo bądą one nieaktualne.

Taxonomy: 

Imago IMO

Jak ja widzę nową płytę? Moja recka z forum na którym znajdziecie mnie jako Vincent

Ufff. Tyle w dużym skrócie mogę powiedzieć o Imago. Miało być dobrze i jest, miało być fetishowo i jest. Trochę się obawiałem czy po tylu latach duet MM (jak to Ulth zowie) się nie wypalił. Mogło być przecież tak że „prognozy były dobre ale pacjent zmarł”. Na szczęście nic podobnego. Pomysły są znakomite i co nie mniej istotne produkcja tym razem jest na najwyższym poziomie. Maciek odkupił winy z nieodżałowanego Melange i tak wykręcił Imago, że „cenka opada”. Na pewno niemały wpływ ma też profesjonalny po raz pierwszy mastering, choć wiadomo że nawet najlepszy master nie wykręci byle szitu.
Całość jest bardzo spójna, co dodatkowo podkreślają łączniki pomiędzy utworami. Jest to fajny patent, który zespół stosował na poprzednich płytach i bardzo mi się podoba. Tym razem jednak nie mają one swoich nazw czy znaków, choć czasem mogłyby zostać potraktowane jako pełna forma muzyczna. Mój ulubiony – ten przed Panta Rhei - to ewidentne skojarzenie ze sceną filmową w której za chwilę następuje scena gdzie widzowie zostają wciśnięci w fotele a oczy robią się nienaturalnie wielkie. Tu jest podobnie, kończący płytę utwór dość brutalnie wytrąca nas ze stanu wyciszenia i melancholii. Potem to tylko marsz maszyn. Ciężki jak stutonowy walec utwór ciekawie zrównoważony dziecięcą wyliczanką. Mocne riffy, wyraźny rytm wybijany przez wirtualnego bębniarza a ponad tym delikatny, oderwany zgiełku wokal. Drugim , równie mocnym uderzeniem jest „Doskonała” na której jednak wokal bardziej przypomina czarownicę rzucającą klątwy.
Nie zabrakło też utworu instrumentalnego – Artrosis już wcześniej przemycał takie formy na płycie. Tym razem rozpoczyna on całą płytę wprowadzając nastój i klimat tak dobrze znany miłośnikom tego typu grania. Jest to zwiastun tego, że płyta jest do szpiku przesiąknięta elektroniką choć ale czasem dużą rolę odgrywają instrumenty klasyczne fortepian, skrzypce, wiolonczela. Choć następujący po nim „Nie tamta już” przerywa ten nastrój szorstką gitarą z wręcz garażowym biciem a klawisze lewitują w stronę „dark party” okazuje się, że to tylko przerywnik do klimatu, który rozkwita na „Za wszystko – nic”. Utwór który bardzo mocno siedzi w klimatach znanych z Fetish/Melange. Bez wątpienia mógłby tam się naleźć jako jedna z perełek. W podobnym klimacie jest też tytułowy Imago – chyba najlepszy utwór na płycie. Oto para, która spowija cały album aurą tajemniczości pozwalając zatopić się w dźwiękach. Dla nich warto jest mieć tą płytę – reszta to tylko wypełniacz, choć najwyższej jakości.
Na Imago z pewnością wyróżnia się Tysiąc Prawd. Brzmi on trochę inaczej niż cała reszta – bardziej naturalnie, bardziej radio, bardziej ah-oh. Choć jest on jak płatek róży w oparach arszeniku miło jest czasem usłyszeć coś tak ładnego i prostego. Nie inaczej jest z „Fatalnym przeznaczeniem”, który jest utrzymany w równie lajtowym klimacie. To utwory dla odmiany bardzo mocno związane z „Pośród kwiatów…” (Biała karta, PKIC) czy ConTrust (W półśnie)
Kolejna para to „Moje niebo” i „Już tylko śnij”. Tu z kolei autor postawił na minimalizm w środkach wyrazu. Tak samo jak okładka Imago jest do bólu oszczędna tak samo te utwory trzymają w ryzach bogactwo dźwięków które wypełniły cały album. Piękno tkwi w prostocie – tak niektórzy powiadają. Tu mamy do czynienia z próbą przeniesienia tego na grunt Artrosisowy. Choć pomysły na coś takiego pojawiły się już w Djembe z ”Pośród kwiatów”.
Album jest pięknym nawiązaniem do najlepszych tradycji i wspaniałej historii zespołu. Jednak produkcja sprawiła że płyta brzmi znakomicie i choć nie jest to najważniejsze, to za cała pewnością pomaga docenić dbałość muzyków o najdrobniejsze szczegóły. Zapewne fani Fetish zapewne otwierają szampana mówiąc "no w końcu" to jestem przekonany że znajdzie także wiele zwolenników "Pośród kwiatów i cieni". Przecież singlowy "Nie tamta już" to prawie "Morfeusz";)

Pages

Subscribe to RSS - blogs