Stefan Majewski to jeden z tych piłkarzy, których kariera rozciąga się na kilka dekad i kilka krajów — od bydgoskich boisk juniorskich po ławki trenerskie w Polsce i Niemczech. Obrońca z prawdziwego zdarzenia, uczestnik dwóch mundiali, zdobywca brązowego medalu MŚ 1982, a po zakończeniu gry — trener z dyplomem jednej z najlepszych uczelni sportowych w Europie. 40 meczów w reprezentacji, 4 gole i medal mistrzostw świata — to bilans, który mówi sam za siebie. Ale żeby go dobrze zrozumieć, trzeba zacząć od Bydgoszczy.
Bydgoskie korzenie — od Gwiazdy do Zawiszy
Stefan Majewski urodził się 31 stycznia 1956 roku w Bydgoszczy. Miasto to ukształtowało go zarówno jako człowieka, jak i piłkarza. Swój sen o piłkarskiej karierze zaczął spełniać już w 1972 roku, kiedy przystąpił do drużyny Gwiazda Bydgoszcz. Od 1972 do końca 1976 roku występował w Chemiku Bydgoszcz.
Wiosną 1977 roku reprezentował barwy wojskowego klubu Zawisza Bydgoszcz, z którym wywalczył awans do I ligi. To właśnie ten awans otworzył mu drzwi do szerszej piłki — i do reprezentacji. To również w Bydgoszczy poznał Zbigniewa Bońka, z którym przyjaźnił się również w dorosłym życiu. Znajomość, która — jak się okaże — miała znaczenie także w jego karierze trenerskiej.
Legia Warszawa — siedem sezonów w stolicy
W przerwie zimowej sezonu 1978/1979 Majewski został zawodnikiem Legii Warszawa. Debiut był wymarzony — w meczu ze Śląskiem Wrocław 4 marca 1979 roku strzelił dwa gole. Kibice stołecznego zespołu od razu polubili nowego zawodnika.
Majewski w Legii spędził siedem sezonów, podczas których dwukrotnie wywalczył z kolegami Puchar Polski, a także zasmakował gry w europejskich pucharach — rozegrał 7 meczów w Pucharze Zdobywców Pucharów. Tytułu mistrzowskiego zdobyć mu się nie udało — najbliżej triumfu w lidze piłkarze Legii byli w pożegnalnym dla niego sezonie 1984/1985, kiedy zajęli drugie miejsce, przegrywając tytuł z Górnikiem Zabrze o zaledwie jeden punkt.
W roku 1984 Majewski zakończył swoją przygodę z polskimi klubami, przeprowadzając się do Niemiec.
Niemcy, Cypr i finał kariery — zachodni rozdział
Przeprowadzka do Republiki Federalnej Niemiec była wówczas dla polskich piłkarzy sporym krokiem. Majewski poradził sobie znakomicie. 1 grudnia 1984 roku zadebiutował w zespole 1. FC Kaiserslautern w meczu z Bayernem Monachium, zmieniając po przerwie Andreasa Brehmego. W Kaiserslautern był graczem podstawowej jedenastki. 3 maja 1985 roku w spotkaniu z Eintrachtem Brunszwik strzelił swojego jedynego gola w 1. Bundeslidze.
Majewski występował kolejno w barwach FC Kaiserslautern (1984–1987), Arminii Bielefeld (1987–1988) i Freiburger FC (1989–1993). Po roku gry w cypryjskim Apollonie Limassol wrócił do Niemiec — ostatnie lata kariery spędził we Freiburger FC. To właśnie we Freiburgu zaczął się kolejny rozdział jego życia w piłce — już po drugiej stronie linii bocznej.
Kluby w karierze piłkarskiej Stefana Majewskiego:
- Gwiazda Bydgoszcz (juniorzy)
- Chemik Bydgoszcz (1972–1976)
- Zawisza Bydgoszcz (1977–1978)
- Legia Warszawa (1979–1984) — 2× Puchar Polski
- 1. FC Kaiserslautern (1984–1987)
- Arminia Bielefeld (1987–1988)
- Apollon Limassol (1988–1989)
- Freiburger FC (1989–1993)
Reprezentacja Polski — 40 meczów i medal MŚ
Debiut i pierwsze lata w kadrze
Jako zawodnik Zawiszy Majewski zadebiutował 30 sierpnia 1978 roku w reprezentacji Polski w wyjazdowym meczu towarzyskim z Finlandią. W spotkaniu zakończonym wynikiem 1:0 dla Polski strzelił zwycięskiego gola. Trudno o lepszy początek przygody z kadrą. W latach 1978–1983 regularnie występował w drużynie narodowej prowadzonej najpierw przez Ryszarda Kuleszę, a następnie przez Antoniego Piechniczka.
Na mundial w Argentynie w 1978 roku Jacek Gmoch jeszcze go nie zabrał. Po zwolnieniu trenera Gmocha kolejni selekcjonerzy, Ryszard Kulesza i Antoni Piechniczek, również darzyli go zaufaniem. Ten drugi zabrał Majewskiego na dwa mundiale — do Hiszpanii w 1982 roku i cztery lata później do Meksyku.
Mistrzostwa Świata 1982 — Hiszpania i brązowy medal
Na Mistrzostwach Świata w Hiszpanii w 1982 roku Majewski wystąpił we wszystkich 7 meczach polskiej drużyny. To rzadkość — grać w każdym spotkaniu turnieju na tym poziomie to dowód zaufania trenera i dyspozycji zawodnika. Kulminacją był mecz o trzecie miejsce. W spotkaniu z Francją decydującym o 3. miejscu, wygranym przez Polskę 3:2, Majewski strzelił bramkę.
MŚ 1982 — Polska vs Francja (mecz o 3. miejsce): wynik 3:2 dla Polski. Majewski strzelił gola na 2:1 po stałym fragmencie gry. Polska wróciła z Hiszpanii z brązowym medalem.
Mistrzostwa świata w 1986 roku były ostatnim rozdziałem „Doktora” w księdze zatytułowanej Reprezentacja Polski. Pożegnalnym występem było dla niego spotkanie z Brazylią (0:4) w 1/8 finału, rozegrane na Estadio Jalisco w Guadalajarze.
Łącznie jako reprezentant Polski rozegrał 40 meczów i zdobył 4 gole.
Przydomek „Doktor” — skąd się wziął?
Będąc trenerem, Majewski chętnie wprowadzał w życie nowinki techniczne i taktyczne, poznane podczas studiów w Wyższej Szkole Sportowej w Kolonii i pracy z juniorami w Niemczech. W Polsce dorobił się przez to przydomku „Doktor”.
Majewski jest absolwentem Deutsche Sporthochschule Köln — Wyższej Szkoły Sportowej w Kolonii. To jedna z najbardziej prestiżowych uczelni sportowych w Europie. Dyplom zdobyty w Niemczech nie był dla niego ozdobą na ścianie — przełożył się bezpośrednio na styl pracy z zawodnikami. Zasłynął jako trener, który ceni sobie techniczne smaczki i strategiczne rozwiązania.
Kariera trenerska — od Polonii Warszawa do kadry narodowej
Początki pracy szkoleniowej i powrót do Polski
Jeszcze w czasach, gdy był aktywnym zawodnikiem SC Freiburg, Majewski zajął się pracą z młodzieżą tego klubu. To naturalne przejście — zamiast nagle kończyć z piłką, zaczął przekazywać wiedzę kolejnemu pokoleniu. Wiosną 1994 roku oraz ponownie od kwietnia 1995 roku podjął współpracę z Polonią Warszawa, z którą w sezonie 1995/1996 zdołał awansować do I ligi. W kolejnych latach prowadził drużynę amatorów Kaiserslautern.
W 1999 roku wrócił do Polski, by objąć stanowisko szkoleniowca Amiki Wronki. To był jeden z najlepszych okresów jego kariery trenerskiej — zdobył z Amiką Puchar Polski (1999, 2000) oraz Superpuchar Polski (1999).
Kolejne kluby i praca z reprezentacją
Majewski prowadził również Zagłębie Lubin, Świt Nowy Dwór Mazowiecki, ponownie Amikę, Widzew Łódź oraz Cracovię. Każdy z tych klubów to inny kontekst, inne oczekiwania, inne środowisko. Majewski nie był trenerem, który siedzi w jednym miejscu — jego kariera szkoleniowa była równie ruchliwa co piłkarska.
W 2002 roku pełnił funkcję asystenta ówczesnego selekcjonera drużyny narodowej Zbigniewa Bońka. Znajomość z czasów bydgoskich zaprocentowała zawodowo. 17 września 2009 roku powierzono mu tymczasowe pełnienie obowiązków selekcjonera kadry narodowej. Funkcję tę pełnił od 17 września do 29 października 2009 roku. Równolegle w 2009 roku objął rolę trenera reprezentacji Polski do lat 23.
Kariera trenerska — wybrane etapy:
- Polonia Warszawa (1994, 1995–1996) — awans do I ligi
- 1. FC Kaiserslautern II (1997–1999)
- Amica Wronki (1999–2001) — 2× Puchar Polski, Superpuchar Polski
- Zagłębie Lubin (2001)
- Świt Nowy Dwór Mazowiecki (2002)
- Amica Wronki (2003–2004)
- Widzew Łódź (2004–2006)
- Cracovia (2006–2008)
- Reprezentacja Polski U-23 / U-21 (2009–2012)
- Reprezentacja Polski — p.o. selekcjonera (wrzesień–październik 2009)
Rola w strukturach PZPN
Majewski pełnił funkcję przewodniczącego Rady Trenerów w PZPN. To rola, która wykracza poza prowadzenie konkretnego klubu — chodzi o kształtowanie standardów szkolenia trenerów w całej Polsce. Wiedza zdobyta na Deutsche Sporthochschule Köln i lata praktyki na różnych poziomach rozgrywkowych dawały mu solidne podstawy do pełnienia takiej funkcji.
Życie prywatne
Stefan Majewski zawsze strzegł swojego życia prywatnego. Ożenił się i doczekał dzieci oraz wnuków. Szczegóły dotyczące rodziny pozostają poza zasięgiem mediów — i trudno mu tego nie przyznać. Ktoś, kto przez dekady funkcjonował w środowisku piłkarskim, gdzie prywatność bywa towarem, ma prawo chronić to, co osobiste.
Podsumowanie — sylwetka, która nie mieści się w jednej szufladzie
Stefan Majewski to postać, którą trudno zaszufladkować. Mierzący 186 cm obrońca przez lata był fundamentem zarówno klubowych defensyw, jak i reprezentacyjnej linii obrony. Zdobył medal mistrzostw świata, grał w Bundeslidze, prowadził kluby w Polsce i Niemczech, był asystentem selekcjonera i sam zasiadał na ławce kadry narodowej. Jako trener chętnie wprowadzał nowinki techniczne i taktyczne, poznane podczas studiów i pracy z juniorami w Niemczech — w Polsce dorobił się przez to przydomku „Doktor”. Bydgoszcz dała mu start, reszta była już jego własną robotą.
